4 września 2013

first working days

Hej,

Wczoraj miałam pierwszy dzień pracy - było łatwiej niż się spodziewałam! Dzieciaki przez cały dzień grzecznie się bawiły, zero krzyków, spokój! Ze mną są o wiele grzeczniejsze niż z rodzicami haha
Wieczorem miałam pierwsze spotkanie z innymi au pair z okolicy i koordynatorką, super miłe spotkanie, super miła koordynatorka, super dziewczyny, super smaczna pizza! rozmiar MINI a połowie wzięłam do domu! Jak to ktoś napisał - dziwnie się jest przyzwyczaić, że bierzesz najmniejszy rozmiar a i tak nie dasz rady zjeść/wypić

Bawiąc się z maluchami na ogródku zwróciłam uwagę, że na drzewach coś rośnie! Wcześniej nawet mi do głowy nie przyszło że to coś może być czymkolwiek, nie wyglądało jak jabłka więc nie zwróciło mojej uwagi haha Śmieszne bo odkryłam, że moja host family na ogródku ma olbrzyyyymie drzewo figowe i trochę mniejsze z pomelo - owoce, które U WIEL BIAM! Tak więc na śniadanie jadłam pyyyszne figi ogrzane kalifornijskim słońcem i .. truskawki z lodówki haha Do tego mleko migdałowe mmmm pyszota


Po południu pojechałam z HM i maluchami na baseball game! Tak to ja mogę pracować haha Miałam jechać z całą czwórką wczoraj wieczorem, ale wypadło to spotkanie tak więc dziś był mój pierwszy mecz! Moja rodzinka szaleje na punkcie A's Oakland team więc jadą jeszcze w piątek ( no ja akurat mam inne plany na piątkowy wieczór :D )  i jedziemy wspólnie w niedziele!


Wrażenia super mega, wszyscy krzyczą, cieszą się i skaczą, wstają, klaszczą, emocji milion. SU PER!

Po meczu zjedliśmy super pyszną kolację na ogrodzie, przyszła siostra HD która wczoraj się zaręczyła! Bardzo fajna, bardzo fajnie!

Wieczór spędziłam w DOWNTOWN z au pair z Brazylii, obkupiłyśmy się w sklepie ze słodyczami i próbowałyśmy wszystkiego - pyszności! Bardzo miła dziewczyna i miło było porozmawiać dłużej z kimś kto nie zasuwa tak wściekle szybko, ze czasem słowa zmieniają znaczenie xd Jak rozmawiam z host parents, wszystko spoko oko ale jak są ich znajomi - yyyyyyyy -.- tak, ciężej nadążyć!

któż nie chciał spróbować słodyczy z fabryki Willego Wonki? 

Jutro dzieciaki mają gym a potem będą urodziny HD, dzień szybko zleci :)

Buziaki,
J.

5 komentarzy:

  1. Heeej,ta au pair z Brazylii to może Bianca?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, znam dwie au pair z Brazylii i żadna nie jest Bianca xd

      Usuń
  2. Nie wiesz czy Twoja rodzinka nie będzie potrzebowała mnie, jako nowej au pair za rok? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nie wiem :D jak na razie potrzebują mnie!

      Usuń