13 sierpnia 2014

I'm coming home, coming home...

Hi!

Hop siup sialala mam swój bilet do Berlinaaaaa
Nie wiem czemu tak wcześnie, moje 3 koleżanki które wylatują 17 września - też z Miami i też do Niemiec dostały bilety w piątek.. więc miałam cichą nadzieję, że jako iż lecę tydzień po nich to już w piątek też będzie a tu NIESPODZIANKA, jest już we wtorek!!!

Czuję się mega dziwnie... To taki pierwszy krok, jakby już malutkim paluszkiem w domu (bo nie jedną nogą...) Wylatuję 23 września z Miami o godzinie 16 i lecę z przesiadką w Dusseldorfie, do Berlina w którym będę o 9.30 rano, 24 września! OJACIE

Brzmi to wspaniale, dziwnie, no i zbliża się koniec. SZYBKO. dobrzee...
No i moja Kasia jest właśnie w samolocie do Berlina... Mega zazdroszczę i tak się cieszę że dałyśmy radę!
____________


W ostatni weekend byłam na campingu, w ten weekend też jadę, więc po prostu mix foteczek z 'co ostatnio' :)
były i kolejne zachody słońca po hikingu

aaaa no i mamy nowych członków rodziny - pięć kurek! żeby codziennie mieć świeże jajka... 

owocowe mixy znów w modzie w moim brzuszku

art projects...
 
a to już camping - zgadnijcie kto rozpalił grila?!

ja przy ciężkiej pracy opiekowania się ogniem :D

pyszotki

au pairkowa ekipka 


s'mores s'mores s'mores <3

 opiekowania się ogniem ciąg dalszy (tak naprawdę to piekłam s'mores hehe) 

nasz namiocik

uzależnienie od ? :)

no i to tyle! 
buziole, do zobaczenia niedługo
J.

8 komentarzy:

  1. No co ja mogę powiedzieć... Fajnie, że jesteś naprawdę zdecydowana, że chcesz wracać! Cieszę się, że Ty się cieszysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj tak, your place is where your heart is :) a moje niepodważalnie jest w Polsce!

      Usuń
  2. mogłabys napisac przepis na ciasto 3-bit?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej ciasto 3 bit to totalnie masakra takie pysznee

      Usuń
    2. Jesteś w PL czy USA?
      W PL z tego co pamiętam schodziło:
      - 8 opakowań krakersów petitków, dwa waniliowe bądź śmietankowe budynie, śmietana 36% i dwa śmietan fixy, czekolada no i najważniejszy mleczko w puszcze zagęszczane słodzone.
      - Mleczko wsadzasz do garnka i zalewasz wodą, gotujesz przed 2,5 / 3h, pod przykryciem, od czasu do czasu dolewając wody.
      - Na dnie blaszki układasz pierwszą warstwę krakersów, rozsmarowujesz karmel powstały z mleczka zagęszczonego (UWAGA: mega gorące jak otwierasz)
      - Na to kolejna warstwa krakersów i przestygnięty budyń zrobiony według opakowania
      - Kolejna warstwa krakersów i wszystko leci do lodówki na jakieś 2h - musi być całkowicie ZIMNE, zanim ubijesz śmietanę (+ dwie łyżki cukru bo sama w sobie nie jest słodka) z śmietan fixami, na koniec zetrzyj czekoladę na wierzch i na noc do lodówki! żeby krakersy przemokły, żeby ciasto się nie rozwalało :)

      W USA kupuję dwie puszki mleczka bo mają takie małe, jedno pudełko krakersów w którym są 3 opakowania (takie na s'mores - graham miodowe czy coś takiego), możesz kupić coś takiego jak weepcream (w zamrażalnikach) ale przestrzegam śmietany w składzie nie ma co szukać (?) - możesz ubić śmietanę tak jak robiłam to w PL ale nie znalazłam tu śmietan fixów, które trzymają śmietanę w ryzach więcej niż dzień także musi być zjedzone w miarę szybko.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń